czwartek, 26 lutego 2015

Marjolaine cake a właściwe wariacja na temat tego wypieku stworzona przez Primrose Bakery. Oryginalne Marjolaine to rodzaj tortu bezowego, zazwyczaj prostokątnego, który łączy bezy orzechowo- migdałowe i czekoladowy krem maślany. Natomiast w tej wersji zamieniono bezy na delikatne warstwy biszkoptu orzechowego a do przełożenia użyto kremu z dodatkiem Nutelli. Całość zwieńcza gruba warstwa ganache i podpieczone orzechy laskowe. Ostrzegam, że tort Marjolaine w tej wersji jest dość słodki. Blaty ciasta można nasączyć kawą lub jakimś alkoholem, aby zrównoważyć słodycz kremu i ganache, ale ja nie miałam zupełnie takiej potrzeby. Tort jest prosty do przygotowania, pięknie się prezentuje i kroi po schłodzeniu.

Marjolaine cake

Marjolaine cake

Składniki na ciasto orzechowe( na 3 tortownice o średnicy 20cm)

3 białka
150g cukru pudru
3 jajka
150g mielonych orzechów laskowych
50g mąki pszennej
25g masła, rozpuścić

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 1800C. Blaszki natłuścić odrobiną margaryny, dno i boki wyłożyć papierem do pieczenia.
3 białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodawać powoli 50g przesianego cukru pudru.

W oddzielnym naczyniu ubić pozostałą część cukru pudru z całymi jajkami do uzyskania jasnej i gęstej masy. Dodać mielone orzechy, delikatnie wymieszać. Następnie wsypać przesianą mąkę, wlać przestudzone masło i ostrożnie połączyć. Na koniec dodać ubite na sztywno białka i całość delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Masę rozdzielić równo na 3 blaszki( piekłam w 2 blaszkach- jedna porcja czekała na swoją kolej). piec 12-15 minut na złoty kolor, do tzw. suchego patyczka. Przed wyjęciem z blaszki odczekać około 10 minut.

Krem orzechowo- czekoladowy:

125g masła, w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru( zdecydowanie można zmniejszyć nawet do 100g lub do smaku)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100g kremu typu Nutella
2 łyżki śmietany kremówki lub mleka( opcjonalnie)

Przygotowanie:

Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą, jasną masę. Dodać wanilię i Nutellę i dokładnie zmiksować, jeśli krem będzie za sztywny dodać śmietanę lub mleko.
Kremem przełożyć zupełnie ostudzone blaty ciasta. Blaty można najpierw nasączyć kawą lub alkoholem, dla przełamania słodyczy kremu i nadania ciastu większej wilgoci( chociaż nam smakowało bez nasączania biszkoptów)

Ganache:

200g ciemnej czekolady (60-70% kakao)
200ml śmietany kremówki

Czekoladę drobno posiekać i wrzucić do miseczki. Śmietanę doprowadzić prawie do wrzenia i zalać nią czekoladę. Odczekać około pół minuty a następnie całość mieszać do powstania gładkiego, lśniącego kremu. Odstawić, aby ganache zgęstniał i ostygł. Gotowym kremem wysmarować równomiernie boki i górę tortu.

Z podanych składników wychodzi bardzo duża porcja ganache, nie zużyłam całości do ciasta, ponieważ uważałam, że kremu będzie za dużo. Dlatego następnym razem przygotowałabym ganache jedynie ze 100 góra 150g czekolady ( i proporcjonalnie śmietany)

Dodatkowo:

100-150g orzechów laskowych, w zależności od wielkości

Orzechy podpiec w piekarniku w 150-1600C przez około 10-15 minut, cały czas pilnując, aby się nie przypiekły za mocno. Następnie przełożyć je do ściereczki i zdjąć skórki, pocierając orzechy o siebie( uważać, aby się nie poparzyć:)

Orzechy ułożyć na górze tortu. Całość schłodzić około 1-2 godzin. Najlepiej wyjąć z lodówki na około 10-15 minut przed podaniem, aby krem lekko zmiękł.

Smacznego!

Marjolaine cake

Przepis pochodzi z książki Primrose Bakery- Christmas. 

 

 

10:30, anahitka9
Link Komentarze (4) »
czwartek, 22 stycznia 2015

Naprawdę świetna kostka cappuccino. Ciasto czekoladowe, z pyszną warstwą kawową, zwieńczone bitą śmietaną, oprószoną odrobiną kawy. Smaki czekolady i kawy doskonale się komponują i uzupełniają. Całość nie jest przesłodzona, smakuje lekko i wspaniale rozpływa się w ustach. Przyznam, że poczyniłam małą podmiankę i z braku kawy cappuccino zastąpiłam ją inką-efekt rewelacyjny:) Polecam!

kostka cappuccino

kostka cappuccino

kostka cappuccino

Składniki( na blaszkę 23x 23 lub tortownicę 24cm)

Ciasto czekoladowe(składniki powinny być w temperaturze pokojowej):

125g masła
150g cukru
125g gorzkiej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
1 i 1/2 łyżki kawy rozpuszczalnej (roztartej na proszek lub w proszku)
5 jajek, oddzielnie białka i żółtka
125g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 1700C. Blaszkę wysmarować odrobiną margaryny i wyłożyc papierem do pieczenia.

Masło utrzeć z cukrem na puszystą, jasną masę. Dodać roztopioną i lekko przestudzoną czekoladę, zmiksować. Kawę rozpuścić w 1 łyżce gorącej wody i wlać do masy. Następnie dodawać pojedynczo żółtka, cały czas miksując. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i dodać w 2-3 partiach do masy, dokładnie zmiksować. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Do surowego ciasta dodać najpierw 2 łyżki piany, wymieszać, aby je trochę rozluźnić a następnie delikatnie połączyć z resztą białek. Przełożyć do przygotowanej foremki.

Piec przez 25-30 minut lub do tzw. suchego patyczka. Ciasto całkowicie wystudzić a następnie  przekroić wzdłuż na dwa blaty. Można nasączy je niewielką ilością kawy lub likieru kawowego.

Masa cappuccino:

250 g serka mascarpone
250 g śmietany kremówki, schłodzonej
3 płaskie łyżeczki żelatyny
60 g kawy cappuccino (proszku)-ja dodałam ok 30g kawy Inki
3 łyżki cukru pudru

Serek mascarpone wymieszać dokładnie z proszkiem cappuccino. Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki gorącej wody, przestudzić. Kremówkę ubić na sztywno. Pod koniec dodawać cukier i dalej miksować. Wlewać przestudzoną żelatynę, cały czas miksując. Ubitą masę dodać do serka mascarpone i zmiksować lub wymieszać.

Blaty ciasta czekoladowego przełożyć kremem kawowym i udekorować bitą śmietaną. Na koniec gotowe ciasto oprószyć kawą cappuccino

Do dekoracji:

250 ml  schłodzonej śmietany kremówki( użyłam 200ml)
1 łyżka cukru pudru
20 g kawy cappuccino (proszku)- zastąpiłam 2-3 łyżeczkami kawy inki, wymieszanej z 1 łyżeczką kakao do pieczenia
opcjonalnie: fix do śmietany

Śmietanę ubić na sztywno( z fixem lub bez), pod koniec dodać cukier puder. Masę wyłożyć na ciasto, wyrównać i oprószyć kawą.

Schłodzić około 2-3 godzin przed podaniem, przechowywać w lodówce.

Smacznego!

kostka cappuccino

Przepis pochodzi z książki "Moje wypieki idesery" D. Świątkowskiej

11:51, anahitka9
Link Komentarze (9) »
wtorek, 30 grudnia 2014

Nie udało mi się wyrobić ze wpisem przed świętami- mam nadzieję, że minęły Wam cudownie!

 Nadrabiam, życząc wszystkim odwiedzającym wspaniałego Nowego Roku, z samymi udanymi wypiekami. Niech spełnią się wszystkie plany, dopisuje Wam zdrowie oraz dobry humor! Szampańskiej zabawy!



17:54, anahitka9
Link Komentarze (2) »
piątek, 19 grudnia 2014

Przepyszne babeczki stollen. Drożdżowe, pełne bakalii i kryjące w sobie kuleczkę marcepanu. Nie będę się długo rozpisywać, powiem po prostu, że są rewelacyjne. Przygotowuje się je szybciej niż cały duży stollen, jaki robiłam 2 lata temu i nie wymagają kilku tygodni dojrzewania. Babeczki mają nawet charakterystyczną dla tego tradycyjnego austriackiego wypieku strukturę. Smakują dobrze zarówno pierwszego jak i trzeciego dnia po upieczeniu, o ile tak długo dotrwają;) Polecam!

babeczki stollen z marcepanem

babeczki stollen z marcepanem

babeczki stollen z marcepanem

babeczki stollen z marcepanem

babeczki stollen z marcepanem

Składniki( na 12 babeczek):

30g rodzynek
40g suszonej żurawiny
40g( 2 sztuki) suszonych fig
50g suszonych moreli
60g migdałów, najlepiej bez skórki
skórka otarta z 1 cytryny
30g skórek kandyzowanych( u mnie mix, ale można dodać tylko jeden rodzaj np. pomarańczowej lub cytrynowej)

150g mąki typu "00"( można zastąpić zwykłą lub chlebową)
200g plus 20-30g mąki typu 450( lub pszennej chlebowej)
na czubku noża( duża szczypta) kardamonu
na czubku noża( duża szczypta) zmielonej gałki muszkatołowej
na czubku noża( duża szczypta) zmielonych goździków
1/4 łyżeczki soli
7g suchych drożdży
50g cukru
120-150ml letniego mleka
110g rozpuszczonego, przestudzonego masła( lub bardzo miękkiego masła pokrojonego w kostki)
1 jajko
1/4- 1/2 łyżeczki wody różanej( lub kilka kropli aromatu rumowego lub pomarańczowego )
2 łyżeczki esencji waniliowej

dodatkowo:

150g marcepanu
cukier puder
2 łyżki rozpuszczonego masła( opcjonalnie)

Przygotowanie:

Foremki do muffinek( użyłam silikonowych) wysmarować masłem i obsypać odrobiną mąki.

Rodzynki, żurawinę, figi, morele, skórki kandyzowane i migdały pokroić na nieduże, podobnej wielkości kawałki.

Oba typy maki( typu 450 użyć 200g) przesiać z przyprawami. Dodać sól, cukier i drożdże( tak, aby nie dotykały soli), wlać mleko  oraz masło, jajko, wodę różaną i wanilię- wymieszać. Na koniec dodać pokrojone bakalie i otartą skórkę. Wszystko połączyć łyżką a następnie wyrabiać 5-10 minut mikserem z końcówką do ciast drożdżowych, a na koniec rękoma dosypując pozostałą część mąki typu 450( 20-30g). Ciasto może być dość kleiste.

Masę przełożyć do wysmarowanej odrobiną oleju miski, naczynie przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny, aż podwoi swoją wielkość.

Wyrośnięte ciasto, krótko wyrobić w misce( lub na blacie, lekko podsypujące je mąką), aby je odpowietrzyć. Odrywać nieduże kawałki ciasta( łyżką lub rękoma) i umieszczać w przygotowanych foremkach, tak aby sięgały nie wyżej niż do połowy wysokości foremek. Ciasto, które nam zostanie, odstawić na bok.
Marcepan podzielić na 12 równych części, ukształtować z nich kuleczki i lekko wgnieść w środek przygotowanych babeczek. Pozostałą część ciasta drożdżowego podzielić na 12 kawałków, lekko rozpłaszczyć i przykryć nimi babeczki, dość mocno sklejając-dociskając krańce. Odstawić do ponownego wyrośnięcia w ciepłe miejsce, na około 30- 45 minut.

Babeczki stollen wstawić do nagrzanego do 1800C piekarnika i piec około 30-40 minut, aż nabiorą brązowo-złotego koloru. Jeszcze ciepłe posmarować rozpuszczonym masłem( można pominąć), po ostudzeniu posypać obficie cukrem pudrem. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Smacznego:)

ps.

Jakie bakalie użyjemy zależy od upodobań. Figi i morele czy żurawinę można zastapić większą ilością rodzynek lub skórek czy migdałów. Przyprawy można ostatecznie pominąć lub zastapić 1/4 łyżeczki przyprawy do pierników.

babeczki stollen z marcepanem

babeczki stollen z marcepanem

Przepis z książki "Delia's Happy Christmas" z małymi zmianami

12:26, anahitka9
Link Komentarze (2) »
wtorek, 16 grudnia 2014

Sernik o nieziemskim smaku chałwy- jest delikatny, ale jednocześnie wyrazisty. Do sernika zamiast chałwy dodałam pastę tahini, którą można kupić lub przygotować samodzielnie w domu ze mielonych z olejem nasion sezamu. Przyznam, że miałam lekkie obawy co z tego wszystkiego wyjdzie, bowiem sama pasta jest lekko gorzkawa. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, goryczka tahini zupełnie zniknęła, pozostał jedynie wspaniały chałwowy aromat. Sernik jest wilgotny i nieprzesłodzony, dlatego doskonale zwieńcza go gęsta polewa czekoladowa. Może nie jest to typowy sernik świąteczny, ale dla odmiany polecam:)

sernik tahini czyli sernik chlwowy

sernik tahini czyli sernik chalwowy

Składniki( na tortownicę 18cm)

Spód:

150g ciasteczek degestive z czekoladą*
20g masła, rozpuścić

Piekarnik nagrzać do 1800C. Tortownicę wysmarować odrobiną tłuszczu i wyłożyć papierem do pieczenia.

Ciasteczka rozbić na zupełne okruszki w mikserze lub umieścić w woreczku i rozbić wałkiem. Okruszki połączyć z rozpuszczonym masłem do uzyskania tzw. mokrego piasku. Całość przesypać do przygotowanej blaszki, wyrównać i wgnieść mocno w dno. Zapiec około 5 minut w piekarniku. Ostudzić.

*można użyć ciastek bez czekolady, wówczas potrzebne będzie więcej masła( około 40-50g)

Masa sernikowa( wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej):

250g twarogu trzykrotnie mielonego lub dobrego z wiaderka
120g serka typu philadelphia( można zastąpić zwykłym twarogiem)
80ml śmietany kremówki 30%
200g cukru
100g pasty sezamowej Tahini
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
2 jajka
2 łyżeczki esencji z wanilii

Wymieszać oba rodzaje twarogu oraz śmietanę. Dodać cukier, pastę tahini i mąkę, dokładnie połączyć. Na koniec wlać lekko rozbite jajka oraz wanilię. Całość dobrze wymieszać łyżką lub mikserem z końcówką do ucierania, ale nie ubijać, aby nie napowietrzyć masy. Wylać na przygotowany spód.

Wstawić do nagrzanego do 1500C piekarnika. Obok tortownicy można wstawić naczynie żaroodporne z wodą. Piec około 50 minut. Sernik powinien być ścięty. Studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.

Ganache:

100-110g ciemnej czekolady
70-80ml śmietany kremówki minimum 30%

Czekoladę drobno pokroić i umieścić w niedużej miseczce. Śmietanę doprowadzić prawie do wrzenia i zalać nią czekoladę. Odczekać około pół minuty, aby czekolada zmiękła i wymieszać do powstania gęstej, lśniącej masy. Przestudzony( można odczekać, aż zupełnie zgęstnieje) ganache wylać na górze sernika i wyrównać.
Opcjonalnie ozdobić ciasto łyżką sezamu. Schłodzić w lodówce. Przechowywać w lodówce.

Smacznego!

sernik tahini czyli sernik chalwowy



11:40, anahitka9
Link Komentarze (7) »
piątek, 12 grudnia 2014

Zimtsterne czyli cynamonowo- migdałowe gwiazdki- niezwykle popularne w Szwajcarii w okresie adwentu i świąt. Przypominają trochę brunsli w wersji bez kakao. Gwiazdki pokryte są białą pierzynką z lukru, którą zapieka się razem z ciasteczkami. Po wystudzeniu, chrupiąca biała warstwa skrywa pod sobą delikatnie lepkie, migdałowe ciasteczko pachnące cynamonem. Zimtsterne są proste w przygotowaniu, wymagają jednak również suszenia przed pieczeniem około 5-6 godzin.

zimtsterne przepis

zimtsterne przepis

Składniki( na około 50 drobnych sztuk)

3 białka
1 szczypta soli
250g cukru pudru, przesianego
1 i 1/2 łyżki cynamonu( dodałam 2 czubate łyżeczki)
1/2 łyżki Kirsch-u lub soku z cytryny
350g zmielonych migdałów

Przygotowanie:

Blaszkę( lub dwie) wyłożyć papierem do pieczenia lub matą silikonową.

Białka ubić na sztywno z solą, dodawać partiami przesiany cukier puder i dalej ubijać. Gdy masa będzie gęsta i lśniąca odłożyć z niej około 100ml -6-7 łyżek, na polukrowanie ciasteczek( mi zabrakło lukru na dosłownie 2 gwiazdki więc można odłożyć o 1- 2 łyżki więcej). Do pozostałej( tej większej) części, dodać cynamon, alkohol lub sok cytrynowy oraz zmielone migdały. Wszystko dokładnie wymieszać.

Ciasto może być kleiste dlatego najlepiej rozwałkowywać je między dwoma kawałkami folii spożywczej. Można dodatkowo schłodzić je 5-10 minut w lodówce. Masę rozwałkować na około 7mm grubości, wycinać kształt gwiazdek.

Każdą gwiazdkę polukrować odłożoną częścią lukru. Są różne techniki, aby to zrobić. Jedni rozsmarowują lukier nożem, inni robią duży kleks na środku a następnie rozprowadzają go wykałaczkami lub pędzelkiem. Ja wykorzystałam do tego woreczek foliowy: przelałam do niego lukier, odcięłam rożek i używałam jak rękaw cukierniczy.

Polukrowane ciastka przełożyć na blaszkę, zachowując niewielkie odstępy( Zimtsterne nie rosną) i odstawić do wysuszenia w temperaturze pokojowej na 5-6 godzin lub całą noc.

Piekarnik nagrzać do około 2000C. Piec 4 maksymalnie 6 minut. Biała warstwa powinna być wysuszona, ale nie powinna złapać koloru( ja się zagapiłam i niektóre zrobiły się lekko żółte, ale nie ujmuje to im nic w smaku:) Najlepiej gwiazdki wstawić na niższą półkę w piekarniku, jeśli pieczemy góra- dół. Ciasteczka studzić na kratce, po wyjęciu z piekarnika powinny być jeszcze miękkie, stwardnieją podczas studzenia. Przechowywać w szczelnym pojemniku.

Smacznego:)

zimtsterne przepis

12:09, anahitka9
Link Komentarze (6) »
środa, 10 grudnia 2014

Basler brunsli czyli kolejne szwajcarskie ciasteczka świąteczne, tym razem wywodzące się z Bazylei. Przyznam, że to odkrycie tego roku- bardzo nam smakują, mówiąc szczerze, aż za bardzo i pewnie trzeba będzie je upiec jeszcze raz przed świętami;) Brunsli to wspaniałe czekoladowo- migdałowe ciasteczka z delikatnym aromatem cynamonu. Są mocno czekoladowe-użyłam ciemnej czekolady, ale można połączyć ją pół na pół z mleczną- lekko kleiste w środku. Wymagają kilku godzin schnięcia, ale ogólnie są bardzo łatwe w przygotowaniu. Bardzo polecam:)

basler brunsli

basler brunsli

basler brunsli

Składniki( na około 50 drobnych ciasteczek, mi wyszło ok. 30 serduszek)

150g cukru
1 szczypta soli
250g mielonych migdałów
1/4 łyżeczki cynamonu
1 szczypta mielonych goździków
2 łyżki kakao do pieczenia
2 łyżki mąki
2 białka
100g ciemnej czekolady
2 łyżeczki Kirsch-u, innego białego alkoholu lub wody

Przygotowanie:

Dużą blachę ( lub dwie wyłożyć papierem do pieczenia lub matą silikonową)

Czekoladę rozpuścić w niewielkiej misce nad kąpielą wodną. Przestudzić.
W dużej misce wymieszać: cukier, sól, migdały, cynamon, goździki, kakao i mąkę.  Dodać lekko ubite białka i dobrze połączyć. Wlać przestudzoną czekoladę i alkohol/ wodę, dokładnie wyrobić. 

Gotowe ciasto będzie dość kleiste, można wstawić je na 5-10 minut do lodówki, owinięte w folię spożywczą( nie powinno się jednak mocno schłodzić, bo będzie kruszyć się przy wałkowaniu). Surową masę brunsli, podzielić na kilka mniejszych części i  rozwałkowywać między dwoma kawałkami folii spożywczej. Dzięki temu z ciastem pracuje się bardzo łatwo. Następnie wycinać dowolne kształty. Ciasteczka przenieść na przygotowaną blaszkę i ułożyć w niewielkich odstępach( brunsli nie rosną). Tak samo postępować z resztą ciasta.
Gotowe ciastka odstawić do wyschnięcia w temperaturze pokojowej na 5-6 godzin.

Piekarnik nagrzać do 2300C. Piec  4, góra 5 minut. Ciasteczka powinny być jeszcze miękkie, kiedy będziemy je wyjmować z piekarnika- stwardnieją gdy ostygną. Po ostudzeniu przechowywać w szczelnym pojemniku.

Smacznego:)

 basler brunsli

Przepis pochodzi z książki Betty Bossi " Das neue Guetzlibuch"



11:25, anahitka9
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 grudnia 2014

Poprzedni tydzień był toruński- pojawiły się przepisy na toruńskie  katarzynki, w 2 odsłonach. Natomiast ten tydzień mogłabym ogłosić tygodniem szwajcarskim, pojawi się bowiem kilka bardzo popularnych w Szwajcarii ciasteczek adwentowych.

Chrabeli czyli świąteczno- adwentowe  szwajcarskie ciasteczka, kształtowane w charakterystyczne kogucikowe grzebyki. Bardzo proste w przygotowaniu, i mogłabym napisać, że ekspresowe, gdyby nie fakt, że potrzebują minimum 24h, aby wyschnąć. Tworzy się wówczas biała skorupka, która skrywa ciasteczkowe wnętrze a od spodu pojawia się "nóżka", trochę podobnie do francuskich macaroników. Składem i smakiem bardzo przypominają nasze swojskie ciasteczka anyżowe, są trochę bardziej zbite i twardsze, ale prostsze w wykonaniu. Chrabeli doskonale smakują maczane w gorącej czekoladzie lub mleku:) Zachęcam do wypróbowania  a zainteresowanych tradycyjnymi anyżówkami odsyłam do przepisu na ciastka anyżowe przepis I i przepis II

chrabeli

chrabeli

chrabeli

Składniki( na około 60 kogucików)

4 jajka
450g cukru pudru( przesianego)
szczypta soli
1 i 1/2 łyżki ziaren anyżu, ja użyłam 1 i 1/2 łyżeczki mielonego anyżu
1 łyżka Kirchu lub innego białego alkoholu( ja użyłam Sambuki)
550-600g mąki

Przygotowanie:

Dużą blaszkę( a najlepiej dwie) lub blat kuchenny( później papier trzeba będzie przenieść na blaszkę) wyłożyć papierem do pieczenia.

Wszystkie składniki, poza mąką, umieścić w dużej misce i miksować około 5 minut, na wysokich obrotach, aż masa zrobi się prawie biała( do tego użyłam końcówki do białek). Następnie  w 2-3 partiach wsypać mąkę i dalej miksować( zmieniłam końcówkę na hak) lub dokładnie wymieszać łyżką do połączenia masy.

Nabierać po 1-2 czubate łyżki ciasta i kształtować w wałeczek o średnicy około 1 -1 i 1/2 cm, na dobrze podsypanej stolnicy. Masa będzie dość miękka, ale jeśli lekko wyrobimy ją z mąką w dłoniach i będziemy pracować na cały czas dobrze podsypanej mąką powierzchni, nie sprawia żadnych problemów. Rulonik pokroić na około 5 cm kawałki. Przenieść na przygotowany papier, każdy kawałek ponacinać w 2-3 miejscach i lekko wygiąć w charakterystyczny grzebyczek. Całą procedurę powtórzyć z pozostałym ciastem. Odstawić do wyschnięcia w temperaturze pokojowej, najlepiej na 24-48* godzin.

Dobrze wysuszone chrabeli będą wyraźnie jaśniejsze, również na spodzie.

Piec w nagrzanym do 1400C piekarniku około 22-25 minut. Po całkowitym ostudzeniu przechowywać w szczelnym pojemniku.

Smacznego!

****zrobiłam mały test- część ciastek upiekłam po nocy suszenia, część po 24h a część po 30h- nie widziałam w nich większej różnicy, wszystkie miały nóżkę, czyli możemy upiec kiedy nam będzie wygodnie:)

chrabeli

Przepis pochodzi z książki Betty Bossi " Das neue Guetzlibuch"

13:17, anahitka9
Link Komentarze (2) »
czwartek, 04 grudnia 2014

Kolejny przepis na toruńskie katarzynki. Tym razem o głębszym kolorze i trochę innym wnętrzu. Kolor jak i bardzo charakterystyczny smak zawdzięczają dodatkowi melasy. Smakują inaczej od katarzynek z przepisu I, są bardzo dobre... ale jednak jako rodowita torunianka muszę przyznać, że wczorajsze bardziej przypominają mi prawdziwe katarzynki:) Tu dość mocno dominuje w smaku melasa- dlatego polecam, jeśli ktoś nie jest wielkim fanem przypraw korzennych a ma ochotę na pierniczki:)

pierniki katarzynki II

pierniki katarzynki II

Składniki( na około 40 sztuk):

150g naturalnego miodu
50g melasy
100g jasnego cukru muscovado
2 łyżeczki przyprawy do pierników
1 czubata łyżeczka kakao
1 jajko
1 czubata łyżka śmietany
400g maki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 1900C. Dużą blachę( lub blachy jeśli mamy kilka) wyłożyć papierem do pieczenia lub matą silikonową.

W dużej misce wymieszać dokładnie: miód, melasę, cukier, przyprawę, kakao, jajko i śmietanę. W osobnym naczyniu przesiać razem mąkę z proszkiem oraz sodą i wsypać do miski z miodem. Całość dobrze połączyć i zagnieść na gładkie ciasto( użyłam miksera). Rozwałkować na grubość około 6mm-1cm,  wycinać katarzynki. Ułożyć na przygotowanych blaszkach, zachowując niewielkie odstępy.

Piec 11-13 minut. Ostudzić na kratce a następnie przełożyć do szczelnego pojemnika. Katarzynki potrzebują kilku tygodni, aby zmięknąć. Jeśli mimo upływu czasu nadal będą twarde, można wyjąć je na kilka dni na zewnątrz lub do pojemnika włożyć kilka kawałków jabłka.

Smacznego!:)

Przepis podpatrzony u Babeczki Zuzki

pierniki katarzynki II

pierniki katarzynki II

10:08, anahitka9
Link Komentarze (2) »
środa, 03 grudnia 2014

Tradycyjne, toruńskie pierniki katarzynki. Przyznam, że jedne z moich ulubionych, szczególnie takie naturalne, bez glazury czy polewy czekoladowej. Byłam mile zaskoczona, bo pierniki wychodzą faktycznie bardzo podobnie do "sklepowych" katarzynek. Mają dość zbitą strukturę i potrzebują kilku tygodni, aby dojrzeć i zmięknąć( to ich jedyna wada;)

Ten przepis krąży na wielu stronach a jego autorką jest Barbara Bytnerowiczowa. W planach mam wypróbowanie jeszcze jednej wersji katarzynek, mam nadzieje, że pojawią się jutro:)

pierniki katarzynki

pierniki katarzynki 

Składniki:

400g mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
200g płynnego miodu( miód skrystalizowany należy najpierw podgrzać i przestudzić)
1 łyżeczka przyprawy korzennej do piernika
kilka łyżek karmelu lub łyżka kakao do pieczenia
100 g cukru pudru
1 jajko

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 1900C. Dużą( ja potrzebowałam 2) blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub mata silikonową.

W dużej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. W osobnym naczyniu połączyć miód, przyprawę do pierników, karmel/ kakao, cukier puder i jajko. Miód z dodatkami wlać do mąki i całość wymieszać łyżką a następnie wyrobić na gładkie ciasto( użyłam miksera KA). Ciasto może być dość twarde, jeśli nie będzie chciało się ładnie połączyć można dodać do niego 1-2 łyżki kwaśnej śmietany. Ja dodałam 1 łyżkę jogurtu naturalnego i ciasto zrobiło się znacznie luźniejsze, musiałam wręcz dosypywać jeszcze mąki, więc następnym razem śmietanę dodawałabym po łyżeczce nie  łyżce:)

Gotowe ciasto rozwałkować na około 8mm-1 cm i wycinać pierniki, najlepiej w tradycyjnym chmurkowym kształcie katarzynki. Ułożyć na blaszce, zachowując odstępy( nie muszą być duże, katarzynki nie rosną spektakularnie). Posmarować odrobiną wody.

Piec 11- 14 minut( pierwszą partię piekłam 13 minut, drugą 11 i była bardziej miękka po ostudzeniu niż pierwsza). Studzić na kratce. Zimne przełożyć do szczelnego pojemnika. Jeśli w pojemniku po kilku tygodniach nie zmiękną wystarczająco, można wyjąć je na zewnątrz lub włożyć do pojemnika kawałki jabłka.

Smacznego!

pierniki katarzynki 

 

11:06, anahitka9
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36



Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

If you have any problems with the recipe or the translation don't hesitate to contact me via email caketimeblog@gmail.com or just add a comment





STRONA GŁÓWNA





Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów i zdjęć bez zgody autorki jest zabronione

PustaMiska - akcja charytatywna

my foodgawker gallery

Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi