poniedziałek, 24 listopada 2014

Dziś dla odmiany coś dekorowanego. Uroczy tort VW Campervan, zwany potocznie ogórkiem, na 3 rocznicę ślubu.

tort vw campervan na rocznicę slubu

tort vw campervan na rocznicę slubu

tort vw campervan na rocznicę slubu

tort vw campervan na rocznicę slubu

tort vw campervan na rocznicę slubu

10:37, anahitka9
Link Komentarze (4) »
czwartek, 20 listopada 2014

Wczoraj wstawiłam więc Wam też przypominam, że to już prawie ostatni dzwonek na zrobienie Piernika Staropolskiego z przepisu M. Lemnis i H. Vitry. Przepis znajdziecie TUTAJ. Gorąco polecam, bo jest naprawdę rewelacyjny.

piernik staropolski dojrzewający

 



10:37, anahitka9
Link Komentarze (1) »
środa, 19 listopada 2014

Dobrze pewnie wszystkim znane wafle przekładane masą kajmakową. Słodkie, ale mocno wciągające!  Chyba już prostszego deseru nie da się zrobić, potrzebujemy jedynie :opakowanie wafli, masę kajmakową i trochę cierpliwości- wafle muszą odleżeć chociaż jeden dzień, aby lekko zmięknąć. Oczywiście wafle przekładane mają wiele wersji, ale ta jest chyba moją ulubioną:)

wafle przekładane kajmakiem

wafle przekładane kajmakiem

Składniki:

paczka wafli do przekładania
około 1 i 1/2 puszki masy kajmakowej( puszki  miały po 510g )

Przygotowanie:

Wafle przełożyć równomiernie masą kajmakową. Następnie owinąć folią spożywczą, równomiernie obciążyć, np. dużą deską do krojenia i odstawić do chłodniejszego pomieszczenia( nie musi być to lodówka) na kilka godzin a najlepiej cały dzień.  Pokroić w dowolnej wielkości porcje.

Smacznego!

wafle przekładane kajmakiem

11:08, anahitka9
Link Komentarze (2) »
środa, 12 listopada 2014

Miodownik- jedno z najlepszych ciast jakie istnieją:) Ma wiele nazw( stefanka, grysikowiec), wersji i wariacji; różne kremy,  mniejszą lub większą ilości warstw, inne polewy itp. Nie jest jednak ważne jak będzie zrobiony, istnieje prawe 100% pewność, że miodownik będzie mi smakować! Dziś prezentuję miodownik z klasycznym, przynajmniej dla mnie, kremem grysikowym o bardzo delikatnej nutce cytryny.  Ciasto najlepiej przygotować dzień przed podaniem, aby płaty ciasta zmiękły, wówczas miodownik jest cudownie miękki a każdy kęs dosłownie rozpuszcza się w ustach! Jest to rodzinna, duża porcja idealna na wszelkie święta i uroczystości. Polecam!

miodownik (stefanka)

miodownik (stefanka)

Składniki (na blaszkę około 25x30 cm*)

Ciasto:
600g mąki pszennej
1 czubata łyżeczka sody
300g cukru
4 łyżki płynnego miodu
2 łyżki wody
2 żółtka
300g margaryny lub masła( użyłam masło)

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 2000C. Blaszkę( lub blaszki jeśli mamy ich więcej) wysmarować odrobiną tłuszczu i wyłożyć papierem do pieczenia( papieru będą potrzebne 4 arkusze).

Mąkę wymieszać z sodą i cukrem. Wrzucić pokrojone w kostki masło i posiekać drobno nożem lub rozetrzeć w palcach do uzyskania grubej kruszonki. Dodać pozostałe składniki i zagnieść na gładkie ciasto.
Podzielić na 4 równe części**. Jedną porcję ciasta rozwałkować na wielkość blaszki( najlepiej robi mi się to bezpośrednio na papierze do pieczenia, na którym rysuję wymiar blaszki).

Piec przez 9-12 minut, do brązowo-złotego koloru. Ciasto przestudzić i ostrożnie wyjąć z blachy. W ten sam sposób upiec pozostałe płaty.

*płaty ciasta piekę zazwyczaj odrobinę mniejsze niż wielkość foremki

** jeśli ciasto zrobi się za miękkie i ciężkie do rozwałkowania warto włożyć je na 20 minut do lodówki

Masa grysikowa:

1 i 1/2 litra mleka
1 szklanka cukru
250g masła
1 cukier waniliowy albo jeszcze lepiej ziarenka z 1 laski wanilii
15-17 łyżek kaszy manny
skórka otarta z 1 cytryny( opcjonalnie)
3 łyżki soku wyciśniętego z cytryny( również opcjonalnie)

Przygotowanie:

Mleko zagotować z masłem oraz cukrem i wanilią. Energicznie mieszając wsypać kaszę. Gotować na małym ogniu, aż masa wyraźnie zgęstnieje, cały czas mieszając, alby nie zrobiły się grudki. Pod koniec dodać sok i otartą skórkę z cytryny. Krem odstawić do ostygnięcia( może być letni) a następnie podzielić na 3 części i równomiernie przełożyć nim płaty miodownika.

Polewa czekoladowa:

4 łyżki masła
4 łyżki mleka
4 łyżki cukru
4 łyżki kakao

Przygotowanie:

Mleko zagotować z masłem i cukrem, dodać przesiane kakao i energicznie mieszać do uzyskania gładkiej polewy- jeśli będzie za rzadka dodać trochę kakao, jeśli za gęsta odrobinę mleka więcej.
Masę lekko ostudzić i polać nią górę miodownika. Opcjonalnie posypać 5-6 łyżkami płatków migdałowych.

Ciasto najlepiej przygotować dzień przed konsumpcją:) Ja przechowuję miodownik w lodówce, szczególnie kiedy zrobi się już miękki.

Smacznego!

miodownik (stefanka)

miodownik (stefanka)

Przepis na płaty ciasta i polewę czekoladową pochodzi ze strony  Śladami Słodkiej Babeczki

10:37, anahitka9
Link Komentarze (13) »
środa, 05 listopada 2014

Specjalnie nazwę biszkopt napisałam w cudzysłowu, bo oczywiście nie da się upiec prawdziwego biszkoptu bez piany z białek( no chyba, że o czymś jeszcze nie wiem;) więc nie spodziewajmy się po tym przepisie tak lekkiego i puszystego ciasta. Mimo to, ten " biszkopt" doskonale nadaje się do tortów przekładanych np. kremami maślanymi, jest dość wilgotny, ładnie wyrasta i świetnie daje się kroić na cieńsze płaty. Trzeba jedynie pilnować, aby dobrze go wypiec i trzymać się przepisu- najlepiej sprawdzić czy nasz kubek, którym odmierzamy składniki, ma faktycznie 300ml!

biszkopt bez jajek

Składniki ( na tortownicę 20cm)

kubek ma tu 300ml!!

2 kubki mąki
3/4 kubka cukru
szczypta soli
1 łyżeczka z niewielką górką proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
"nieco mniejsze pół" kubka oleju
1 łyżka octu( użyłam najzwyklejszego białego octu, ale może być i winny czy jabłkowy)
1-2 łyżeczki ekstraktu waniliowego( można dodać również ziarenka z laski wanilii)
1 kubek mleka( można użyć kozie lub rozcieńczone roślinne)

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 1800C. Tortownicę  wysmarować odrobiną margaryny, dno wyłożyć papierem do pieczenia, boki obsypać mąką lub również wyłożyć papierem.

W większym naczyniu wymieszać suche składniki: mąkę, cukier, sól, proszek i sodę. W osobnym  naczyniu zmieszać składniki płynne: olej, ocet, ekstrakt waniliowy, mleko i wlać do części suchej. Połączyć dokładnie, ale dość szybko.

Ciasto przelać do tortownicy i piec 45-60 minut, aż ciasto będzie dobrze wypieczone, o intensywnym kolorze, do tzw. suchego patyczka.  Pod koniec pieczenia, jeśli środek będzie nadal niedopieczony a góra już dość ciemna, ciasto można przykryć folią aluminiową. Biszkopt powinien odchodzić od boków. Kroić dopiero po całkowitym ostudzeniu.

Smacznego!:)

biszkopt bez jajek

 Przepis pochodzi ze strony Pinkcake

10:56, anahitka9
Link Komentarze (5) »
piątek, 31 października 2014

Chyba lepszej okazji na pokazanie tego tortu  niż Halloween nie będzie.  Zamówienie było dość nietypowe( i mówiące szczerze wcale nie związane z Halloween;) a mianowicie poproszono mnie o zrobienie wyrostka robaczkowego.  Miał wyglądać realistycznie i odrażająco...i  chyba się udało;) Wyrostek sam w sobie byłby za mały jako tort dlatego dodałam do niego kawałek jelitka. Ciasto w środku było oczywiście czerwone, przełożone czerwonym kremem.

Strasznie udanego Halloween...

Osoby wrażliwe przestrzegam przed oglądaniem zdjęć;)

tort wyrostek robaczkowy appendix cake

tort wyrostek robaczkowy appendix cake

tort wyrostek robaczkowy appendix cake

tort wyrostek robaczkowy appendix cake

11:28, anahitka9
Link Komentarze (11) »
czwartek, 30 października 2014

Czekoladowe nietoperze- szybka propozycja na Halloween, która powstała zupełnie w ostatniej chwili i całkiem przypadkowo. Do trufelków nietoperków można wykorzystać gotowe czekoladki  lub zrobić je samemu- ja akurat przygotowywałam bajaderki( przepis TU) i przy okazji użyłam je do wykonania kilku stworków. Skrzydełka nietoperzy ukształtowałam na celofanie z rozpuszczonej ciemnej czekolady, schłodziłam, aż całkiem zastygły a następnie szybko wciskałam w bajaderkowe kuleczki*. Do oczek można wykorzystać białą posypkę cukrową, rozpuszczoną białą czekoladę lub, tak jak ja, kawałki sugarpaste. Miłej zabawy:)

trufelki nietoperki na halloween

trufelki nietoperki na halloween

trufelki nietoperki na halloween

trufelki nietoperki

* jeśli użyjemy gotowych okrągłych czekoladek, prawdopodobnie trzeba będzie naciąć je nożem- skrzydełka są dość delikatne i nie przebiją czekolady.
Z około 35g czekolady ukształtowałam około 10 par skrzydełek.

Pomysł podpatrzony w internecie.

10:53, anahitka9
Link Komentarze (5) »
czwartek, 23 października 2014

Torcik, który jest tak delikatny, że natychmiast rozpływa się w ustach. Bardzo wilgotna, piankowo- biszkoptowa struktura o subtelnym aromacie kasztanów z lekką nutką kawy. Samo ciasto jest dość słodkie dlatego zdecydowałam się przełożyć je jedynie bitą śmietaną usztywnioną żelatyną. Całość stanowi niezwykły tort, który kompletnie zaskoczy wszystkich gości, szczególnie jeśli wcześniej nigdy nie próbowali puree z kasztanów lub pieczonych kasztanów. Ciasto można również upiec w większej, prostokątnej blaszce, pokroić na kwadratowe kawałki i udekorować jedynie kleksem ubitej śmietany.

ciasto kasztanowe chestnut cake

ciasto kasztanowe chestnut cake

Składniki( na 2 tortownice 20cm)

400g puree z kasztanów*(użyłam wersję słodzoną)
125g masła
125g cukru
4 jajka, osobno białka i żółtka
10g proszku do pieczenia
10g kawy instant, rozgniecionej na proszek

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 1750C. 2 tortownice wysmarować odrobiną margaryny, dno wyłożyć papierem do pieczenia a boki obsypać mąką.

Masło utrzeć z cukrem, wlewać po jednym żółtku. Następnie dodać puree oraz  proszek do pieczenia i dokładnie zmiksować. Białka ubić na sztywno, wymieszać najpierw 3 łyżki piany, aby rozluźnić masę, następnie dodać resztę białek i delikatnie, ale dość szybko połączyć na jednolitą masę. Surowe ciasto przelać do 2 blaszek. Piec około 35-45 minut lub do suchego patyczka. Ciasto po naciśnięciu palcem powinno odbić do góry, jak biszkopt. Wyjąć z blaszki dopiero po ostudzeniu( ciasto jest bardzo delikatne)

Krem:

400ml śmietany 36%, dobrze schłodzonej
2 łyżeczki żelatyny

Żelatynę zalać 2 łyżkami zimnej wody i odstawić do napęcznienia. Następnie dodać 3-4 łyżki śmietany i lekko podgrzewać do rozpuszczenia żelatyny( nie doprowadzić do zagotowania!). Pozostałą część śmietany ubić na sztywno. Pod sam koniec wlać strużką letnią żelatynę i jeszcze krótko zmiksować.

Krem podzielić na 2 części. Użyć do przełożenia i udekorowania płatów ciasta kasztanowego. Opcjonalnie na górze posypać startą czekoladą. Schłodzić w lodówce około 2 godzin.

Smacznego:)

ciasto kasztanowe chestnut cake

*nie wiem czy puree z kasztanów jest dostępne w Polsce, tu gdzie mieszkam jest ono niezwykle popularne jesienią. Można je kupić w kostkach, jak masło, w tubce lub w formie" kiełbaski" w plastikowym flaczku.  Puree jest gęste i sztywne, przypomina pastę. Najpopularniejszą chyba formą podania jest wyciśnięte przez praskę puree, które wygląda jak spaghetti, udekorowane bitą śmietaną lub lodami.

ciasto kasztanowe chestnut cake

Zdjęcie puree pochodzi z TEJ strony

Znalazlam 2 przepisy na domowe puree/pastę, ktore wygladaja bardzo obiecująco, jeśli ktoś chciałby wypróbować:  1: http://www.chefeddy.com/2009/12/chestnut-paste/  2: http://www.nigella.com/recipes/view/home-made-sweet-chestnut-puree-2674  Przyznam, że pierwszy wygląda dokładnie jak moje puree ze sklepu:)

 

11:03, anahitka9
Link Komentarze (12) »
piątek, 17 października 2014

Szybki i prosty pomysł na przekąskę lub lekką kolację. Wytrawne, puszyste gofry orkiszowe, o pięknym pomarańczowym kolorze, który zawdzięczają dyni oraz przyprawie curry.   Doskonałe  z sałatką lub jogurtem naturalnym. Smak curry jest wyczuwalny, ale nie dominuje w gofrach.  Jak intensywnie będą one smakować zależy głównie od tego, jak mocną przyprawę mamy i  ile jej dodamy. Polecam:)

orkiszowe gofry dyniowe

orkiszowe gofry dyniowe

orkiszowe gofry dyniowe

Składniki( na 6 gofrów):

200g mąki orkiszowej jasnej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4-1 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
3/4-1 łyżeczki przyprawy curry w proszku( lub według upodobań)
170g puree z dyni
200-220* ml mleka
2 jajka
40ml oleju

Przygotowanie:

W dużej misce wymieszać wszystkie suche składniki: mąkę, sodę, proszek, sól, cukier, curry. W osobnym naczyniu połączyć: puree, mleko, jajka i olej. Mokre składniki wlać do suchych i dokładnie zmiksować.

Piec w nagrzanej, lekko natłuszczonej gofrownicy, według instrukcji urządzenia, aż gofry zaczną odchodzić od grzałek i nabiorą brązowo-złotego koloru( u mnie około 4 minut). Najlepiej podawać jeszcze ciepłe, jeśli ostygną i stracą chrupkość można podgrzać je w piekarniku.

Smacznego!

*ilość mleka zależy od tego jak wilgotne będzie puree z dyni- wymieszane ciasto powinno być gęstsze od naleśnikowego

orkiszowe gofry dyniowe

10:43, anahitka9
Link Komentarze (4) »
środa, 15 października 2014

Lekkie, chrupiące gofry czekoladowe z cudownie rozpływającymi się kawałkami czekolady w środku. Zachwyciły nas totalnie. Nie są bardzo słodkie dlatego świetnie komponują się nawet z najsłodszymi dodatkami jak masa kajmakowa czy nutellą:) Chociaż klasycznie z bitą śmietaną lub dżemem smakują rewelacyjnie.

Niestety przy gofrach połowa sukcesu do dobra gofrownica o dość wysokiej mocy. Jeśli Wasza gofrownica należy do tych słabszych i gofry są gumowate, można spróbować podpiec je 1-2 minuty w piekarniku, aby nabrały chrupkości.

gofry czekoladowe

gofry czekoladowe

Składniki:*

200g mąki pszennej
50g cukru
40g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
3 jajka
55g masła, roztopionego i ostudzonego
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
450g maślanki, kefiru lub ostatecznie jogurtu z mlekiem
120g szklanki drobinek czekoladowych lub drobno posiekanej czekolady( u mnie ciemnej)

Przygotowanie:

W dużym naczyniu przesiać razem: mąkę, cukier, kakao, proszek, sodę, sól  i dobrze wymieszać. W oddzielnej misce dokładnie połączyć: jajka, roztopione masło, wanilię i maślankę. Zawartość obu pojemników zmiksować do uzyskania jednolitej masy, na koniec wsypać kawałki czekolady. Odstawić na 5 minut.

Piec w lekko natłuszczonej gofrownicy, według instrukcji urządzenia, aż nabiorą ciemnobrązowego(ale nie przypalonego) koloru i będą odchodzić od grzałek( mi zajęło to około 4 minut). Odkładać na kratkę do studzenia a najlepiej podawać jeszcze ciepłe. Moje gofry nabierały chrupkości około pół minuty po wyjęciu z gofrownicy. Kiedy ostygną i stracą swoją chrupkość wystarczy podgrzać je kilka minut w piekarniku. Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego:)

Ps.

Nie wiem niestety ile gofrów wychodzi z tego przepisu ponieważ robiłam od razu z podwójnej porcji i zupełnie pogubiłam się z ilością, bo były natychmiast konsumowane:)

gofry czekoladowe

 Przepis: Alton Brown z TEJ strony .

10:50, anahitka9
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35

Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

If you have any problems with the recipe or the translation don't hesitate to contact me via email caketimeblog@gmail.com or just add a comment





STRONA GŁÓWNA





Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów i zdjęć bez zgody autorki jest zabronione

PustaMiska - akcja charytatywna

my foodgawker gallery

Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria

Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi